  |
|
Ciekawostki: Systemy obstawiania, czyli jak grać, żeby wygrać
|
|   |
 |
|
 |
 |
 |
Odwiedzając kasyna naziemne spotykam bardzo wielu graczy, którzy bardzo chcą osiągnąć sukces za pomocą magicznego systemu obstawiania. Wśród graczy internetowych sytuacja wygląda zapewne podobnie. Zamiast korzystać z uroków kasyn we 'właściwy sposób' - a więc: przeznaczyć na przegraną stałą, niewielką sumę pieniędzy, cieszyć się grą i czekać na uśmiech fortuny - poświęcają oni mnóstwo czasu i energii na znalezienie kamienia filozoficznego, tajemnej formuły obstawiania, która pozwoli wygrać z kasynem. Przeróżnych wynalazków jest w tej dziedzinie mnóstwo a złośliwi mówią, że systemów jest więcej niż graczy...
Oczywiście nie muszę Ci, drogi czytelniku, przypominać, że żadna taka formuła nie istnieje! W większości gier, kasyno cieszy się stałą i wyraźną przewagą nad graczem. Wyjątkiem jest tu blackjack, gdzie przewaga kasyna zależy od stylu gry i dzięki zastosowaniu odpowiedniej strategii oraz liczenia kart możliwe jest uzyskanie niewielkiej przewagi nad kasynem (więcej tutaj). Chciałbym jednak zwrócić Twoją uwagę na dwie rzeczy: metodę martyngałową, wokół której narosło wiele nieporozumień oraz metodę anty-martyngałową, którą polecam Ci do większości gier kasynowych. |
metoda martyngałowa
Stosowana przez bardzo wielu graczy, czasami zupełnie nieświadomie. Jest efektem popularnego poglądu, że podwajając stawkę, prędzej czy później nie tylko odzyskamy zainwestowane pieniądze ale także wyjdziemy na plus. Teoretycznie wszystko się zgadza, istnieje jednak pewien problem: chcąc mieć pewność, że przetrwamy serię przegranych i dotrwamy do wygranej, musimy dysponować nieskończonym kapitałem!
Wielu ludzi zbagatelizuje ten argument, twierdząc, że długotrwałe serie porażek zdarzają się bardzo rzadko i po wysypie czerwonych na kole ruletki musi pojawić się czarne. Otóż nie musi, zaś serie porażek bywają znacznie dłuższe i zdarzają się znacznie częściej niż możesz sobie to wyobrazić. Niedowiarkom polecam wizytę w kasynie i obserwację gry bez angażowania środków bądź też testy w kasynie online przy użyciu wirtualnych pieniędzy. Będziecie zaskoczeni jak szybko zobaczycie serię np. 8 czerwonych z rzędu ;)
I tu pojawia się drugi problem - nawet jeśli dysponujesz olbrzymim kapitałem to dość szybko osiągniesz maksymalny pułap zakładu możliwy na danym stole. Na świecie jest tylko kilka kasyn, które pozwolą Ci obstawić 7-cyfrowe kwoty...
Jednak największa wada tej metody to stres, którym obciąża ona gracza i brak przyjemności z gry. Dzieje się tak dlatego, że wygrane są małe a straty, nawet jeśli chwilowe, coraz większe. Jeśli nam się uda, wygramy np. 100pln. Ale jeśli w pierwszym rzucie przegramy, w drugim stawiamy 200, w trzecim 400, w czwartym 800, w piątym 1600, w szóstym 3200, w siódmym 6400, w ósmym 12800 itd. itd. Czy naprawdę chcielibyście ryzykować kilka lub kilkanaście tysięcy, by wygrać marną stówę?
metoda anty-martyngałowa
Lepiej spróbować metody anty-martyngałowej. Od razu uprzedzam - nie niweluje ona przewagi kasyna i nie jest gwarantem wygranej. Zapewnia jednak radość z gry i likwiduje stres, nasze przegrane są bowiem pod kontrolą zaś wygrane mogą być bardzo duże. Siadając do blackjacka z kwotą $100 zaczynam od postawienia $1, jeśli przegram, znowu stawiam $1 a jeśli wygram - $2... jeśli przegram wracam do stawki wyjściowej - $1, jeśli wygram, stawiam $4 itd. itd. Krótko mówiąc, podwajam stawkę po wygranej, nie po przegranej. Tym samym duże pieniądze są w grze tylko w momencie kiedy wygrywamy i chcemy wygrać jeszcze więcej. I o to chodzi, bo gra w kasynie ma być zabawą, w której możemy przegrać drobne, zachowując szanse na spektakularny sukces ;))

|
|
 |
 |
| |
 |
 |
Wynik głosowania: 0 Głosów: 0 |
|
 |
 |
|